Dostac kredyt

Kredyty w Zielonej Górze to dziwna sprawa… Jedni je dostają, a inni zostają wyrzucani z banku zanim zdążą powiedzieć z jaką sprawą przyszli do placówki. Podobno bankowcy wiedzą wszystko lepiej, a ich przeczucie jest lepsze niż biznes plany, papiery, dokumenty i inne rzeczy poświadczające o własności nieruchomości kredytobiorców. Sama nigdy kredytu nie brałam, więc kredyty w Zielonej Górze są dla mnie czarną magią, taką od której lepiej stronić. Nie chciałabym się znaleźć w sytuacji, kiedy będę zmuszona zaciągnąć kredyty w Zielonej Górze. W tym momencie wcale nie myślę o mieście, bo tam nigdy nie byłam. Zresztą ciekawi mnie czy w Zielonej Górze są jakieś zielone pagórki… A może jest tam jakaś prawdziwa zielona góra, na którą trudno się wspiąć??? To tylko gdybania, nie wiem czy kiedykolwiek je sprawdzę… Pewnie niedługo i tak o tym zapomnę. Wracając to poprzednich rozważań, pragnę wyjaśnić czemu nie podobają mi się kredyty w tamtym mieście. Po prostu nie lubię długów oraz ciągłego napięcia związanego z ich oddaniem. Mam osobistą niechęć do takich rzecz oraz rozwiązań finansowych… Wolę nie pożyczać tylko mieć coś na stałe. Coś własnego, czego nie trzeba później oddawać…Zastój gospodarczy dotknął niemal wszelkiej sfery gospodarki. Nie ominęło to również banków, jakie w tej chwili bardzo nie przychylnie udzielają wysokich wierzytelności gotówkowych. jeśliby ktoś nie ma stabilnej roboty i nie pracuje dłuższy czas w zakładzie nie ma dykcji o dostaniu kredytu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>